Zdrowie

Algi dla psa na zęby - jak działają i ile podawać

Algi Ascophyllum nodosum działają przez ślinę, a nie przez ścieranie. Sprawdź, co pokazały badania i po jakim czasie widać efekt.

Redakcja Sauki Czas czytania 6 min
Jamnik na plaży pokrytej wodorostami

W skrócie

  • Chodzi o jeden gatunek: Ascophyllum nodosum, czyli morszczyn pęcherzykowaty. Spirulina i chlorella to co innego.
  • Algi działają przez ślinę, więc docierają tam, gdzie szczoteczka i gryzak nie sięgają.
  • Skuteczność badano u psów w próbie z randomizacją i placebo, współtworzonej przez polskich autorów i cytowanej w wytycznych WSAVA.
  • Podawaj codziennie. Zapach słabnie po kilku tygodniach, mniej osadu widać po dwóch, trzech miesiącach.

Algi na półce z suplementami dla psów pojawiły się stosunkowo niedawno i na pierwszy rzut oka wyglądają jak kolejna moda z działu superfoods. Mechanizm jest jednak inny niż u gryzaków czy szczoteczki: algi nie ścierają płytki, tylko wchłaniają się i trafiają do jamy ustnej ze śliną, zmieniając warunki, w jakich płytka przywiera do zęba. Dlatego działają też tam, gdzie szczoteczka nie dociera.

Poniżej: o jakie dokładnie algi chodzi, co wiadomo z badań, ile podawać i czego po nich nie oczekiwać.

Jakie algi i skąd się biorą

W preparatach dentystycznych dla psów chodzi niemal zawsze o jeden gatunek: Ascophyllum nodosum, po polsku morszczyn pęcherzykowaty, należący do alg brunatnych. Rośnie na skalistych brzegach północnego Atlantyku, w strefie odsłanianej przez odpływ.

Surowiec zbiera się i suszy w niskiej temperaturze, żeby nie zniszczyć związków aktywnych, a potem miele na proszek. Stąd charakterystyczny ciemnozielony kolor preparatów i wyraźny morski zapach, który psom zwykle nie przeszkadza, a części z nich wręcz się podoba.

To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne, bo pod hasłem „algi dla psa” sprzedaje się też spirulinę i chlorellę, czyli algi słodkowodne o zupełnie innym składzie i innym zastosowaniu. Spirulina bywa dodawana jako źródło białka i barwników, ale to nie ona odpowiada za działanie na zęby.

Sprawdzając etykietę, szukaj więc pełnej nazwy łacińskiej. Sam zwrot „algi morskie” nie mówi nic, bo gatunków alg brunatnych są setki i tylko część była badana pod kątem jamy ustnej.

Jak działają: przez ślinę, nie przez ścieranie

Wszystkie pozostałe metody dbania o psie zęby są mechaniczne. Szczoteczka zdrapuje płytkę, gryzak ściera ją podczas żucia, skaling rozbija kamień ultradźwiękami. Algi działają inaczej.

Podane z karmą przechodzą przez przewód pokarmowy, a związki w nich zawarte trafiają do krwiobiegu i stamtąd do gruczołów ślinowych. Ślina zmienia skład, przez co płytka słabiej przywiera do powierzchni zęba i wolniej mineralizuje się w kamień.

Praktyczna konsekwencja jest taka, że alg nie trzeba nigdzie aplikować. Nie wymagają otwierania psu pyska, nie zależą od tego, czy pies żuje na obie strony, i docierają w te same miejsca, w które trafia ślina, czyli wszędzie. To jest ich największa przewaga nad gryzakiem, który czyści głównie zęby łamacze, pomijając siekacze i kły.

Z tego wynika też, dlaczego algi bywają polecane psom po zabiegu usunięcia kamienia. Po skalingu zęby są czyste i zaczyna się wyścig: płytka wraca w ciągu doby, a kamień w ciągu trzech dni. Preparat podawany od pierwszego dnia po zabiegu pracuje dokładnie w tym oknie.

Wytyczne WSAVA zaliczają takie preparaty do metod biernych i zwracają uwagę na coś, co bywa pomijane: nawet wśród bardzo zmotywowanych opiekunów po sześciu miesiącach zęby szczotkuje jeszcze tylko połowa. Metoda wymagająca mniej wysiłku bywa więc w praktyce skuteczniejsza od tej teoretycznie lepszej, po prostu dlatego, że jest stosowana.

Co pokazały badania

Tu jest ciekawy polski wątek. Jedno z ważniejszych badań nad Ascophyllum nodosum u psów przeprowadził zespół z udziałem polskich autorów, Jerzego Gawora, Michała Janka i Katarzyny Jodkowskiej. Była to próba z podwójnie ślepą próbą, randomizacją i grupą placebo, czyli w takim schemacie, jakiego oczekuje się od badań klinicznych.

Wykazano w niej korzystny wpływ codziennego podawania alg na stan jamy ustnej psów, obejmujący ilość osadu i kamienia oraz intensywność nieprzyjemnego zapachu. Zmiany narastały stopniowo w trakcie badania, a nie pojawiały się od razu.

Warto zwrócić uwagę, że to samo badanie jest cytowane w polskim wydaniu Światowych Wytycznych Stomatologii Weterynaryjnej WSAVA, w części o domowej pielęgnacji jamy ustnej. Wytyczne odnotowują, że wśród produktów tej kategorii akurat dodatki z algami brunatnymi mają potwierdzony pozytywny wpływ na zdrowie jamy ustnej.

Wytyczne odnotowują przy tym uczciwe zastrzeżenie, które warto znać: poprawa ogólnego stanu zębów po zastosowaniu danego produktu może, ale nie musi przekładać się na poprawę stanu samego przyzębia, czyli tkanek pod dziąsłem. Dlatego preparaty tej kategorii są elementem planu, a nie całym planem.

Ile podawać i kiedy widać efekt

Dawka idzie za masą ciała psa i jest podana na opakowaniu. W przypadku Dental+ to jedna miarka do 10 kg, dwie w przedziale 10-30 kg i trzy powyżej 30 kg, dosypywane do karmy raz dziennie.

Kluczowa jest codzienność. Algi nie kumulują się w organizmie na zapas, więc podawanie ich w weekendy albo co kilka dni nie utrzyma zmienionego składu śliny. To ta sama logika co przy szczotkowaniu: przerwa oznacza powrót do punktu wyjścia.

Na efekt trzeba poczekać. Pierwsze, co zauważają opiekunowie, to zwykle mniej intensywny zapach z pyska, po kilku tygodniach. Zmiana w ilości odkładającego się osadu jest widoczna później, po dwóch, trzech miesiącach, i najlepiej ocenia się ją porównując zdjęcia zębów zrobione na starcie i po kwartale.

Zrób te zdjęcia. Zmiany zachodzą powoli i bez punktu odniesienia trudno je zauważyć komuś, kto patrzy na psa codziennie.

Sposób podania też ma znaczenie. Proszek najlepiej wymieszać z lekko wilgotną karmą albo odrobiną mokrego jedzenia, żeby przywarł do granulek zamiast zostać na dnie miski. U psów wybrednych sprawdza się dosypanie do pierwszego, najbardziej wyczekiwanego posiłku dnia.

Czego algi nie zrobią

To jest część, którą warto przeczytać przed zakupem, żeby nie kupować rozczarowania.

  • Nie usuną kamienia, który już jest. Algi pracują nad tym, żeby osad odkładał się wolniej. Istniejący kamień usuwa się wyłącznie podczas zabiegu w znieczuleniu ogólnym.
  • Nie wyleczą zapalenia dziąseł ani choroby przyzębia. Przy zaczerwienionych, krwawiących dziąsłach potrzebna jest wizyta, a nie preparat.
  • Nie zastąpią szczotkowania. Szczotkowanie pozostaje najskuteczniejszą metodą i jeśli pies je akceptuje, algi są dodatkiem, a nie zamiennikiem.
  • Nie zadziałają w tydzień. Preparat obiecujący świeży oddech po jednym podaniu obiecuje maskowanie zapachu, a nie zmianę w jamie ustnej.

Jak wybrać preparat z algami

  1. Pełna nazwa gatunkowa na etykiecie. Ascophyllum nodosum, a nie ogólnikowe „algi morskie”.
  2. Podana zawartość w miligramach. Bez tego nie porównasz dwóch produktów ani nie sprawdzisz, czy dawka odpowiada tej badanej.
  3. Krótki skład. Cukier, syrop glukozowy i długa lista aromatów oznaczają produkt projektowany pod smakowitość.
  4. Forma, którą utrzymasz przez miesiące. Proszek do karmy wygrywa z przysmakiem u psów na diecie redukcyjnej, bo nie dokłada kalorii do dziennego bilansu.

Dla porównania: Dental+ zawiera algi Ascophyllum nodosum w dawce 90 mg, miętę, spirulinę, inulinę i perełkowiec japoński, w formie proszku dosypywanego do miski. Niezależnie od wybranego preparatu, etykieta powinna pozwolić Ci przeprowadzić dokładnie taki rachunek.

Jeszcze jedno pytanie wraca regularnie: czy można podawać psu algi kupione w sklepie ze zdrową żywnością dla ludzi. Można, ale trzeba wtedy samodzielnie przeliczyć dawkę i sprawdzić, czy preparat nie jest wzbogacony o dodatkowy jod, co przy suplementach dla ludzi zdarza się często. Preparat weterynaryjny ma tę arytmetykę zrobioną.

Kto powinien zachować ostrożność

Algi brunatne są naturalnym źródłem jodu i to jedyny punkt, w którym wymagają uwagi. U psa zdrowego dawki stosowane w preparatach dentystycznych nie stanowią problemu, ale dwie grupy powinny skonsultować podawanie z lekarzem prowadzącym.

Pierwsza to psy z rozpoznaną chorobą tarczycy, zarówno niedoczynnością, jak i nadczynnością, oraz te przyjmujące leki na tarczycę. Druga to suki w ciąży i karmiące. W obu przypadkach nie chodzi o zakaz, tylko o to, żeby lekarz wiedział, co pies dostaje, i uwzględnił to przy ustalaniu dawek leków.

Jeśli pies dostaje jednocześnie kilka suplementów, sprawdź, czy algi nie występują w więcej niż jednym z nich. Sumowanie tego samego składnika z trzech opakowań to najprostszy sposób na przekroczenie rozsądnej dawki.

Algi są sensownym wyborem dla psa, któremu nie da się umyć zębów, a takich psów jest większość. Nie zwalniają z wizyt kontrolnych i nie cofną tego, co już się odłożyło, ale przy codziennym podawaniu realnie przesuwają w czasie moment, w którym pies znów będzie potrzebował zabiegu.

Polecamy

Dental+ proszek dentystyczny na zęby

4,8 — 57 opinii

Codzienne wsparcie dla psiego zdrowia — w smaczku, który psy zjadają same.

99,90 zł
Cena regularna  Cena promocyjna  99,90 zł
Zobacz produkt
Źródła
  1. Gawor J., Jank M., Jodkowska K. i wsp., Effects of Edible Treats Containing Ascophyllum nodosum on the Oral Health of Dogs: A Double-Blind, Randomized, Placebo-Controlled Study, Frontiers in Veterinary Science 2018.
  2. Światowe Wytyczne Stomatologii Weterynaryjnej WSAVA, WSAVA 2020, wydanie polskie.
  3. Misztal A., Sikorska-Kopyłowicz A., Jonkisz P., Choroby przyzębia u psów - czy naprawdę powinniśmy je ignorować?, Magazyn Weterynaryjny 2018.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Jak działają algi dla psa na zęby?

Podane z karmą wchłaniają się i trafiają do gruczołów ślinowych, zmieniając skład śliny. Płytka słabiej przywiera wtedy do zęba i wolniej mineralizuje się w kamień. Działają więc wszędzie tam, gdzie dociera ślina, a nie tylko na powierzchniach, które pies żuje.

Po jakim czasie widać efekt podawania alg?

Mniej intensywny zapach z pyska opiekunowie zauważają zwykle po kilku tygodniach, a zmianę w ilości odkładającego się osadu po dwóch, trzech miesiącach. Algi trzeba podawać codziennie, bo nie kumulują się w organizmie na zapas.

Czy algi usuną kamień nazębny u psa?

Nie. Algi spowalniają odkładanie się osadu, ale istniejącego kamienia nie usuną. Ten zdejmuje się wyłącznie podczas zabiegu w znieczuleniu ogólnym, bo skuteczne czyszczenie musi sięgać poniżej linii dziąseł.

Czy algi dla psa są bezpieczne?

U psa zdrowego dawki stosowane w preparatach dentystycznych nie stanowią problemu. Algi brunatne są jednak naturalnym źródłem jodu, więc psy z chorobą tarczycy, psy przyjmujące leki na tarczycę oraz suki w ciąży i karmiące powinny mieć to skonsultowane z lekarzem prowadzącym.